Marek Opioła      
POSEŁ NA SEJM RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ      

 
 
0
Szanowny Pan
Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów RP


Szanowny Panie Premierze

      Kolejne ogniska ptasiej grypy, które odkrywane są na terenie Polski pokazują, że niestety choroba ta nie pojawiła się w kraju incydentalnie, lecz stanowi coraz większy problem. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreślał na konferencjach prasowych aspekty ekonomiczne zaistniałej sytuacji podczas gdy wydaje się, że trzeba mówić o ptasiej grypie w o wiele szerszym kontekście.
      Od początku z niepokojem śledzę rozprzestrzenianie się tego wirusa. W chwili obecnej mamy do czynienia z sześcioma przypadkami zidentyfikowania wirusa H5N1. Z dotychczasowych informacji przedstawionych opinii publicznej wynika, że nie sposób w tym momencie określić wszystkich przyczyn pojawienia się wirusa, szczególnie wśród drobiu. Dynamika sytuacji jest bardzo duża. Mimo zapewnień ministra Sawickiego, który 6 grudnia oświadczył w Sejmie, że sytuacja jest w pełni opanowana, choroba nie przestała się rozprzestrzeniać. Trudno chyba mówić o opanowaniu sytuacji skoro nie znamy przyczyn pojawiania się kolejnych ognisk choroby? 17 grudnia opinia publiczna została poinformowana o siódmym już ognisku ptasiej grypy na terenie kraju, tym razem w powiecie ostródzkim.

      Śledząc uważnie przekaz medialny ze strony rządu jak i pojawiające się w mediach dodatkowe fakty związane z ptasią grypą w Polsce mam wrażenie, że rząd nie panuje do końca nad sytuacją, a przynajmniej nad wszystkimi jej aspektami. Niniejszym pragnę po kolei dotknąć poszczególnych jej aspektów pytając się pana Premiera o stanowisko w poszczególnych kwestiach.

Rządowy przekaz medialny.

      Po odkryciu ptasiej grypy pod Płockiem rząd przede wszystkim przekazywał przez media informację, że ptasia grypa nie jest groźna dla ludzi. Podkreślano, że mięso poddane odpowiedniej obróbce cieplnej jest bezpieczne dla spożycia oraz, że istotną rzeczą jest higiena podczas kontaktu z żywnością w tym z surowym mięsem. Jednak zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, które stworzone zostały przez Światową Organizację Zdrowia wydaje się, że przekaz ten jest zdecydowanie niewystarczający. Media często odsyłały widzów do Internetu. I rzeczywiście na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego można znaleźć zalecenia WTO. Procent ludzi posiadający dostęp do Internetu jest na Mazowszu, podobnie jak na Warmii i Mazurach dosyć niski i zastosowanie jedynie przekazu internetowego jest zdecydowanie niewystarczające.

1. Czy te niezmiernie istotne dla bezpieczeństwa Polaków informacje są przez rząd propagowane w bardziej bezpośredni sposób na terenach określanych jako strefa B? Czy rząd planuje przeprowadzenie kampanii informacyjnej na tych terenach, bądź na szerszą skalę terytorialną?

      Wraz z rozwojem sytuacji media poinformowały, że mięso z zakażonych ferm trafiło do sklepów. Usłyszeć można było również, że spis sklepów, do których trafiło zakażone mięso będzie umieszczony w Internecie. Mimo usilnych prób, spisu takiego nie udało mi się nigdzie odnaleźć.

2. Czy taki spis istnieje? Gdzie szary obywatel może uzyskać do niego dostęp? Czy na sklepach, do których trafiło zakażone mięso nie powinny mieć wywieszonej informacji o tym fakcie z dokładną informacją jakie konkretnie mięso może być zakażone wirusem H5N1? Czy osoba, która zakupiła potencjalnie zakażone mięso może je oddać do sklepu? Czy zwrócone mięso będzie zabierane ze sklepów przez sanepid? Czy nie występuje obawa, że w przeciwnym razie wirus, który trafił do domów może choćby w zamrożonym mięsie przeżyć okres, w którym w sposób szczególny zwraca się uwagę na możliwość zakażenia? Czy jeżeli przestraszony obywatel wyrzuci zakażone mięso do kosza na śmieci może to spowodować rozprzestrzenienie się wirusa w miejscu składowania odpadów, choćby przez dzikie ptaki?

      Wraz z pojawieniem się wirusa ptasiej grypy w zagłębiu drobiarskim w powiecie żuromińskim pojawił się z kolei temat bezpiecznego spożywania jaj. W miejscu tym spójność komunikatu ze strony rządu była bardzo wątpliwa. Główny Lekarz Weterynarii i Główny Inspektor Sanitarny wyznaczali inne kryteria bezpiecznego spożycia jajka. Główny Lekarz Weterynarii zapewniał, że wystarczy sparzyć skorupkę jajka, by wyeliminować możliwość spożycia wirusa, podczas gdy Główny Inspektor Sanitarny wskazywał na potrzebę gotowania jajka w gorącej wodzie przez 10 minut.

3. Czy w obliczu poważnego zagrożenia dla ludzkiego zdrowia służby podległe panu Premierowi nie powinny w sposób jednolity informować społeczeństwa o zasadach bezpiecznego spożywania jaj? Pytanie to staje się tym bardziej palące, że WTO w sposób jednoznaczny określiła standardy dotyczące tej kwestii.

Inne informacje medialne.

      W kontekście opisanego wyżej rządowego przekazu medialnego chciałbym przedstawić informacje jakie pojawiają się w polskich mediach, które podważają zapewnienia ministra Sawickiego, że sytuacja jest pod kontrolą.

      Zaczynając od miejsca, w której prowadzone są teraz najbardziej intensywne działania czyli od stref zapowietrzonych w dniu 13 grudnia dziennikarze Super Expressu przy strefie zapowietrzonej w powiecie żuromińskim znaleźli wyrzucone do rowu zwłoki martwych kur upchnięte w plastikowe worki. Stanowi to złamanie podstawowych procedur bezpiecznej utylizacji drobiu.

4. Rodzi to pytanie jaka była przyczyna tego zdarzenia. Czy wszyscy właściciele drobiu są odpowiednio informowani o akcji utylizacji drobiu? Czy w rzetelny sposób informuje się ich o odszkodowaniach jakie rząd zapowiedział im przyznać? Czy służby sanitarne posiadają spis wszystkich posiadaczy ptactwa hodowlanego na terenie stref zapowietrzonych? Czy dotychczasowe działania służ skupione były wyłącznie na dużych fermach? Czy podobne przypadki o ile miały miejsce nie grożą rozprzestrzenieniem się choroby choćby przez cieki wodne?

      Tego samego dnia radio RMF podało wiadomość, że "brakuje co najmniej pół tysiąca lekarzy weterynarii, by poradzić sobie z problemem ptasiej grypy w Polsce. Dodatkowe etaty są potrzebne już teraz. Lekarze skarżą się, że pracują po dwadzieścia godzin na dobę i nie wytrzymują tempa pracy."

5. Czy dane te są prawdziwe? W jaki sposób rząd planuje rozwiązać ten palący problem?

      Drugiego grudnia telewizja TVN24 przekazało informację o tym, że mięso z zakażonych ferm pod Płockiem trafiło do sklepów na Warmii i Mazurach. Służbom weterynaryjnym udało się odzyskać jedynie 72,15 kg z 281 kg mięsa! Sanepid podał, że 116 osób w woj. warmińsko-mazurskim i pomorskim miało styczność z zakażonym drobiem. Teraz są one objęte nadzorem epidemiologicznym. Są to pracownicy ferm koło Płocka oraz kierowcy przewożący drób i pracownicy ubojni.

6. Czy zostały powzięte jakiekolwiek działania w celu odzyskania reszty potencjalnie zakażonego mięsa?

7. Liczba osób, która miała kontakt z drobiem wydaje się absurdalna. Czy nadzorem epidemiologicznym nie powinni być objęci również pracownicy sklepów, którzy przecież mieli bezpośredni kontakt z mięsem? Na czym polega nadzór epidemiologiczny prowadzony przez sanepid?


      12 grudnia w "Czasie Ciechanowa" ukazała się z kolei informacja, że do 22 sklepów w Ciechanowie trafiły kurze jaja z fermy w Karniszynie w powiecie żuromińskim, gdzie wykryto trzecie na Mazowszu ognisko ptasiej grypy. Ich odbiorcą była jedna z lokalnych hurtowni, która zaopatrzyła handlarzy z ciechanowskiego i sąsiednich powiatów w sumie w ponad 30 tysięcy podejrzanych jaj. Do wtorkowego (11 grudnia) popołudnia sanepid wycofał wszystkie, dotychczas nie sprzedane jaja.

8. Ile jaj udało się wycofać z obiegu? Czy na sklepach sprzedających jaja została zamieszczona informacja o numerach serii, które są potencjalnie zakażone wirusem? Czy poinformowano klientów o możliwości zwrotu podejrzanego towaru do sklepów?

      Również 12 grudnia radio RMF podało, że prawdopodobną przyczyną zakażenia ptaków w schronisku dla ptaków w miejscowości Krzykały było mięso indycze ze strefy zapowietrzonej pod Płockiem.

9. Czy hipoteza ta została już zweryfikowana? Czy sanepid nie wiedział wcześniej, że mięso indycze ze strefy zapowietrzonej trafiło do Krzykał? Jeżeli nie to czy sanepid dysponuje pełną informacją gdzie było wysyłane mięso z indyczych ferm pod Płockiem?

Sytuacja społeczna w strefach zapowietrzonych

      Problem ptasiej grypy w naszym kraju prócz zagrożeń zdrowotnych i epidemiologicznych dotyka w sposób najbardziej dotkliwy właścicieli ferm, ich pracowników oraz całej ludności zamieszkujących strefy zapowietrzone. Ponieważ wszelkie restrykcje na tych terenach będą utrzymane co najmniej do nowego roku istotną sprawą wydaje się opieka psychologiczna nad tą ludnością.

10. Ile osób zamieszkuje dotychczas ustanowione strefy zapowietrzone?

11. Czy objęta jest ona programem pomocy psychologicznej? Wiem, że choćby w Wielkiej Brytanii taka pomoc była udzielana.


      Wszystkie zadane pytania kieruję do Pana Premiera w trosce o bezpieczeństwo polskich obywateli, stąd będę zobowiązany za udzielenie na nie wyczerpującej odpowiedzi.


Łączę wyrazy szacunku
Marek Opioła

0